Nurkowanie kojarzy nam się ciągle bardzie z egzotycznymi rafami koralowymi i barwnymi rybkami niż z Bałtykiem. Niemniej jednak i tu istnieje ku temu sposobność. Obecnie w Ustce funkcjonuje centrum nurkowania, które z pewnością zaciekawi turystów, którzy pragną odmiany w tradycyjnym sposobie spędzania urlopów.
Nikt nie powinien jednak myśleć, że w wodach nieco chłodniejszych takich jak na przykład Bałtyk nie ma nic ciekawego do zobaczenia… W okolicach pierwszego molo można zobaczyć pogłębiarkę oraz podwodne złoża bursztynów (znajdują się one również przy trzecim molo). Schodzi się wtedy na głębokość około 8 metrów pod powierzchnią wody.
Jeszcze większą atrakcją jest „zwiedzanie” dna Bałtyku. Zobaczyć tu można zatopione żaglowce, statki, parowce a nawet okręty wojenne na przykład Wilhelm Gustloff.
Ciekawą opcją jest również wybranie jednego z pobliskich jezior, na przykład Marszewa. Jego maksymalna głębokość dochodzi nawet do 24 metrów.
Oczywiście wszelkie wyprawy odbywają się pod okiem wyspecjalizowanych instruktorów. Wszystkie trasy dobierane są do indywidualnych preferencji oraz umiejętności uczestników. W centrum istnieje również możliwość zrobienia licencji płetwonurka.
przez rafał, August 6 2010 @ 9:57 pm
no rafa koralowa to to nie jest raczej… ale w sumie zawsze to jakaś alternatywa dla smażenia się plackiem na plaży
przez lady, August 10 2010 @ 9:07 am
A ja już nurkowałam w paru miejscach nad Polskim morzem. W na ogół schodząc pod wodę zobaczyć można wraki statków, jak czytam tu także. Nie wiem, myślę że kiedyś też sie wybiorę. Bardzo fajnie, że powstają takie miejsca. Świetna sprawa, polecam