Wiadomo, że wakacje nad brzegiem morza kojarzą się głównie z błogim leniuchowaniem na plaży, ewentualnie długimi spacerami po mokrym piasku. Jednak warto również dowiedzieć się co nieco na temat miejsca w którym wypoczywamy. Okazję do tego daje nam wizyta w Muzeum Ziemi Usteckiej. Dobra wiadomość dla bardziej wytrwałych plażowiczów jest taka, iż znajduje się ono zaledwie 600 metrów od plaży…
Odwiedzając muzeum można dowiedzieć się wiele na temat przeszłości miasta i okolic. Umożliwiają to liczne zgromadzone w obiekcie eksponaty i dokumenty. Dużo pamiątek jest również związanych ze stocznią „Ustka”. Ciekawa są również organizowane tu czasowo różnego rodzaju wernisaże wystawy a także prezentacje.
Sam budynek w którym znajduje się muzeum jest także ciekawy. Stanowi rekonstrukcję starej budowli. Bardzo charakterystyczna jest tu szachulcowa konstrukcja .
Muzeum otwarte jest w przystępnych dla turystów godzinach. Bilety wstępu są naprawdę bardzo tanie a za niewielką opłatą można skorzystać z usług przewodnika, który dostarczy nam wielu dodatkowych informacji w czasie zwiedzania.

Nurkowanie kojarzy nam się ciągle bardzie z egzotycznymi rafami koralowymi i barwnymi rybkami niż z Bałtykiem. Niemniej jednak i tu istnieje ku temu sposobność. Obecnie w Ustce funkcjonuje centrum nurkowania, które z pewnością zaciekawi turystów, którzy pragną odmiany w tradycyjnym sposobie spędzania urlopów.
Nikt nie powinien jednak myśleć, że w wodach nieco chłodniejszych takich jak na przykład Bałtyk nie ma nic ciekawego do zobaczenia… W okolicach pierwszego molo można zobaczyć pogłębiarkę oraz podwodne złoża bursztynów (znajdują się one również przy trzecim molo). Schodzi się wtedy na głębokość około 8 metrów pod powierzchnią wody.
Jeszcze większą atrakcją jest „zwiedzanie” dna Bałtyku. Zobaczyć tu można zatopione żaglowce, statki, parowce a nawet okręty wojenne na przykład Wilhelm Gustloff.
Ciekawą opcją jest również wybranie jednego z pobliskich jezior, na przykład Marszewa. Jego maksymalna głębokość dochodzi nawet do 24 metrów.
Oczywiście wszelkie wyprawy odbywają się pod okiem wyspecjalizowanych instruktorów. Wszystkie trasy dobierane są do indywidualnych preferencji oraz umiejętności uczestników. W centrum istnieje również możliwość zrobienia licencji płetwonurka.

Molo

Z pewnością zawsze jedną z większych atrakcji pobytu nad morzem jest spacer na molo. Przechadzanie się ponad taflą morza i słuchanie jego szumu jest niezwykle przyjemne, zwłaszcza wieczorami kiedy to podziwiać można piękne zachody słońca. Również z Ustce mamy ku temu okazję.
Obecny kształt i rozmiary kamiennego molo zawdzięczamy głównie rozbudowom jakie miały miejsce w roku 1863 oraz pomiędzy 1899 a 1903. Spichrze otaczają wejście do kanału pochodzą z okresu Pierwszej Wojny. W tamtych czasach Ustka stanowiła jeden z większych i bardziej liczących się portów w rejonach Gdańska i Szczecina. Zachodni spichrz spłonął jednak został odbudowany. Swoje funkcje pełni do dnia dzisiejszego.
Ciekawym obiektem jest również tak zwane trzecie molo. Stanowi one pozostałość po olbrzymiej inwestycji z czasów hitlerowskich. Zgodnie z zamysłem miało one mierzyć aż półtora kilometra. Razem z obecnym portem miało również wydzielać obszar na którym powstałyby dwa wielkie baseny dla statków. Budowę molo przerwał wybuch Drugiej Wojny Światowej. Obecnie niszczeje.

Wypoczywając w Ustce lub jej okolicach można pomyśleć o nieco bardziej aktywnym spędzeniu czasu, na przykład udaniu się na spływ kajakowy.
Rzeka Słupia tworzy niezwykle urokliwy szlak wodny. Czas na jego całkowite pokonanie to 5 dni, chyba że chcemy gdzieś na dłużej zabiwakować. W górnym biegu trasa jest nieco trudniejsza jednak bliżej Ustki można się już spokojnie wypuścić nawet z dziećmi. Woda jest tu bardzo czysta, miejscami ma pierwszą nawet pierwszą klasę. Dno rzeki jest twarde a więc można się kąpać, zachowując oczywiście konieczne w wodzie płynącej środki bezpieczeństwa. Dolina Słupi prowadzi nas przez otwarte łąki ale także zalesione lasy i wąwozy. Atrakcją spływu są mijane hydroelektrownie – najstarszy działający tego typu system na terenach Europy. Pewne utrudnienie mogą stanowić przenoski jednak nie jest to coś nie do przejścia. Trasa, szczególnie w górze rzeki jest niezwykle spokojna i raczej unikniemy mijania co chwila coraz to innych grup kajakarzy.
Jeśli nie czujemy się na siłach by pokonywać cały bieg rzeki możemy wybrać trasę jednodniową lub taką, której pokonanie zajmuje tylko kilka godzin.

Z pewnością jednym z bardziej rozpoznawalnych zabytków Ustki, jak wielu innych miast o portowej przeszłości, stanowi latarnia morska. Wysokość budowli to niemal 20 metrów przy czym emitowane przez nią światło sięga jeszcze kilka metrów wyżej.
Na początku w Ustce funkcjonowała aparatura Farensela, którą podnoszono na maszcie stacji pilotów. W roku 1892 podjęto prace budowlane przy nowej stacji pilotów. Liczyła sobie ona dwie kondygnacje. Przylegała do niej ośmiokątna wieża na której szczycie umieszczono źródło białego światła. Latarnia, która obecnie udostępniona jest dla zwiedzających, bez najmniejszego szwanku przetrwała burzliwe czasy Drugiej Wojny Światowej. Po jej zakończeniu została uruchomiona.
Od roku 1993 figuruje w rejestrze zabytków. Turyści mogą ją odwiedzać codziennie od godziny 9 rano aż do wieczora. Bilet wstępu kosztuje 3 złote czyli z pewnością nie nadszarpnie niczyjego budżetu. Łatwo do niej dotrzeć mieści się przy deptaku w pobliżu wejścia na molo. Z jej szczytu roztacza się piękny widok na morze i okolicę miasta.

Niegdyś Ustka stanowiła zwyczajną i niezbyt wielką osadę rybacko-handlową. Do dnia dzisiejszego możemy tu odnaleźć echa tego etapu jej historii. W tym czasie na jej teren wiodła tylko jedna droga. Nazywana jest ona właśnie starówka Ustki. Z czasem nastąpił dynamiczny rozwój miejscowości. Przy głównej ulicy zaczęto stawiać coraz więcej budynków. Były to głównie domki rybackie i kaszubskie chaty. Z czasem budowle stawały się coraz trwalsze i pokaźniejsze. Zaczęto stawiać murowane kamieniczki. Istnieją do dzisiaj i podczas spaceru główna ulicą Marynarki cieszą oczy turystów.
Ważnym punktem starówki był tak zwany Zaułek Rybacki. Skwerek o półkolistym kształcie porastały lipy. Miejsce to stanowiło niejako centrum miasteczka. Dookoła jego skupiały się mieszkania najbardziej wpływowych ludzi czyli głównie szyprów i kapitanów statków. Wznosił się tu również przepiękny kościółek pod wezwaniem świętego Mikołaja patronującego kupcom i żeglarzom. Niestety rozebrano go u schyłku dziewiętnastego wieku.
Niedawno cała starówka została odrestaurowana.

Jedną z niewątpliwych atrakcji jakimi można urozmaicać swój pobyt w Ustce jest okazja do odbyci rejsu morskiego. Wycieczka taka z pewnością ucieszy dzieci, dla których będzie okazją do doświadczenia czegoś nowego. Jedna nie tylko maluchy będą zadowolone…
Celem wyprawy jest bowiem Bornholm. Ta piękna wyspa, zwana również Słoneczną, należy do terytorium Danii. Od wielu już lat stanowi cel licznych turystów wypoczywających na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Od Ustki dzieli ją około 140 kilometrów. Podróż w jedną stronę zajmuje mniej więcej 4 godziny. Po dopłynięciu do miejscowości Nexo mamy prawie cały dzień na zwiedzanie. Warto tam zobaczyć Park Motyli i Tropików a także Muzeum Miasta Nexo. Dużo osób chwali sobie również ten wyjazd za granicę, jakby nie było za możliwość zrobienia zakupów w strefie wolnocłowej. Do Ustki wraca się wieczorem.
Wycieczki są organizowane podczas trwania sezonu wakacyjnego kilka razy w tygodniu. Wszystkich turystów zachęcamy do skorzystania z takiej formy wypoczynku -stanowi miłą odmianę i pozwala zobaczyć nieco innej kultury.

Ustka

Ustka jest jedną z bardziej znanych polskich miejscowości wypoczynkowych. Ten niewątpliwy kurort przyciąga co roku wielu turystów. Na terenie miasta wydzielono dwa strzeżone kąpieliska. Turyści mogą zwiedzić tu latarnię morską, która pochodzi z końca dziewiętnastego wieku. Obiekt ma niemal 20 metrów wysokości. Z jej szczyty roztacza się wspaniały widok na okolice. W latarni można również uzyskać pieczęć potwierdzającą jej odwiedzenie – to tak opcja dla szczególnych miłośników tego typu obiektów.
Z całą pewnością będą w Ustce nie można również ominąć tutejszej promenady, która stanowi wizytówkę tegoż kurortu. Pierwsza alejka spacerowa powstała w tym miejscu już w 1875 roku.
Kolejnym wartym odwiedzenia miejscem jest molo wcinające się w morze na około 100 metrów. Pierwsze próby wzniesienia falochronów, bo właśnie taką formę ma tutejsze molo, podjęto już w czternastym wieku – zatopiono setki skrzyń z kamieniami co miało chronić brzegi. Obecne molo cieszy się dużą popularnością. Najbardziej urokliwe jest wieczorem, tuż przed zachodem słońca, kiedy panuje na nim atmosfera idealna na romantyczne spacery.